Luke Becker: „Chcę być mocny od samego początku”

Zimowe zgrupowanie Cellfast Wilków Krosno w Hotelu Arłamów było ważnym etapem przygotowań do sezonu 2026. Jednym z zawodników, którzy intensywnie pracują przed startem rozgrywek, jest Luke Becker. Amerykanin opowiedział o atmosferze w drużynie, zimowych treningach oraz o swoich sportowych ambicjach.

Dla Beckera zgrupowanie w Arłamowie było pierwszą okazją, by spędzić więcej czasu z całym zespołem i sztabem szkoleniowym.

– Jest naprawdę dobrze. To moje pierwsze takie doświadczenie z całą drużyną i klubem. Mieliśmy dużo treningów, sporo zajęć zespołowych, był też bowling i różne inne aktywności. To był bardzo przyjemny czas. Wygląda na to, że mamy wokół siebie bardzo dobrą grupę chłopaków i naprawdę czekam na ekscytujący sezon – mówi zawodnik.

Amerykanin podkreśla, że projekt sportowy w Krośnie bardzo go przekonał.

– Uznałem, że to będzie dla mnie dobre miejsce. Mam nadzieję, że razem z Cellfast Wilkami będziemy mogli powalczyć o awans do PGE Ekstraligi, bo to jest nasz główny cel.

Jednym z największych sportowych marzeń Beckera jest start w cyklu Speedway Grand Prix.

– To mój cel. Właśnie dlatego wkładam w to tyle pracy i do tego dążę. Mam nadzieję, że w końcu uda mi się tam znaleźć. Jeśli poprawię jeszcze kilka aspektów, myślę, że mogę osiągnąć poziom pozwalający na start w Grand Prix. Nadal brakuje mi kilku rzeczy, ale mam nadzieję, że uda się to osiągnąć w najbliższym czasie.

Okres przygotowawczy Becker spędził bardzo aktywnie – przez część zimy trenował i ścigał się w Australii oraz w Stanach Zjednoczonych.

– Nadal jestem młody i lubię być na motocyklu tak często, jak to tylko możliwe. W poprzednich sezonach jeździłem nawet w czterech ligach i byłem bardzo zajęty, więc taki tryb pracy mi odpowiada. Dużo jazdy daje ogromne doświadczenie. Każdy zawodnik pracuje trochę inaczej, a ja czuję, że najlepiej funkcjonuję wtedy, gdy jestem cały czas zajęty.

W trakcie zimy Becker spędził około miesiąca w Australii i trzy miesiące w USA.

– Odjechałem w tym czasie osiem lub dziewięć zawodów i kilka treningów. To była dobra kombinacja jazdy na torze i treningu bez motocykla.

Amerykanin nie ukrywa, że bardzo zależy mu na dobrym początku rozgrywek.

– Chcę być mocny od samego początku sezonu. Miałem długą zimę, żeby przygotować się mentalnie i fizycznie. Myślę, że zrobiłem wszystko, co było potrzebne, żeby być gotowym.

Becker podkreśla również, jak ważne dla zawodników jest wsparcie kibiców na stadionie.

– To na pewno pomaga. W trakcie zawodów starasz się skupić na swojej pracy, ale kiedy wygrywasz bieg czy ostatnią gonitwę meczu i słyszysz reakcję kibiców, to daje ogromną energię i dodatkowy głód zwycięstwa – przyznaje.

Przewijanie do góry