Cellfast Wilki po badaniach i zgrupowaniu w Arłamowie. „Wszystko wyglądało dobrze”

Cellfast Wilki Krosno zakończyły zimowe zgrupowanie w Hotelu Arłamów. To ostatni etap przygotowań przed wyjazdem na tor i wejściem w bezpośrednią fazę przedsezonową. O kulisach obozu, stanie zdrowia zawodników, roli młodzieży i planach na najbliższe tygodnie opowiedział trener Piotr Świderski.

Szkoleniowiec podkreślił, że na tym etapie przygotowań celem nie było już budowanie formy od podstaw.

– Jesteśmy bezpośrednio przed wejściem na tor, więc ten obóz nie ma na celu wielkiego szlifowania formy fizycznej. Trenowaliśmy trzy razy dziennie, są elementy sportowe i fizyczne, ale to nie jest główny temat. Najważniejsze jest dobre poznanie się, integracja i jak najwięcej rozmów między zawodnikami. Myślę, że to właśnie się działo – powiedział trener.

Obok zajęć na hali, siłowni czy elementów gier zespołowych nie zabrakło też czasu na wspólne aktywności, jak choćby bowling. Wszystko po to, by budować relacje, które zaprocentują w trakcie sezonu.

Zanim drużyna wyjechała do Arłamowa, zawodnicy przeszli badania wydolnościowe w Rzeszowie, podsumowujące okres przygotowawczy.

– Wszystko wyglądało dobrze. Waga, poziom tkanki tłuszczowej, skład masy ciała, a także parametry wydolnościowe – wszystko było jak najbardziej w porządku. Czekamy na sezon – podkreślił Świderski.

Trener odniósł się również do sytuacji zdrowotnej zawodników. Marcus Birkemose uczestniczył w zgrupowaniu, a po jego zakończeniu powrócił do rehabilitacji, która zostanie połączona z dalszymi, intensywniejszymi przygotowaniami fizycznymi.

– Ten okres przedsezonowy mu się przedłuży i trochę wejdzie z nim w sezon, ale uczestniczy z nami, gra w piłkę, wykonuje wszystkie ćwiczenia. Wygląda to optymistycznie. Myślę, że jego start w sparingach czy pierwszych meczach nie jest zagrożony pod względem fizycznym – uspokoił szkoleniowiec.

Z kolei Jakub Wieszczak jest już po zabiegu i dochodzi do siebie.

– Musimy chwilę na niego poczekać, bo potrzebna jest przerwa po zabiegu, ale to młody zawodnik, więc rekonwalescencja powinna przebiegać sprawnie – dodał.

Sezon 2026 to dla Piotra Świderskiego drugi rok pracy w roli trenera Wilków.

– Każdy kolejny rok to kolejne doświadczenie i wiedza z poprzedniego sezonu. Będzie o tyle łatwiej, że znam już środowisko i osoby współpracujące ze mną w klubie. Mamy trochę przemeblowaną drużynę, więc musimy to jak najszybciej poukładać. Dlatego to zgrupowanie jest tak ważne – zaznaczył.

Szkoleniowiec podkreślił, że pierwszy kontakt między zawodnikami już teraz wygląda bardzo dobrze, a kolejne etapy – treningi i sparingi – powinny naturalnie wprowadzić drużynę w rytm sezonu.

Jednym z najmocniejszych punktów klubu pozostaje szkolenie młodzieży. Do klasy 500cc dołączyli kolejni zawodnicy – licencje zdali Arkadiusz Wąchała i Kacper Dudek, a w odwodzie są następni.

– Cieszymy się, że młodzież pracuje i widać efekty tej pracy. W zeszłym roku mieliśmy srebrny medal Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów i w tym sezonie również chcielibyśmy dojść daleko. To młodzi zawodnicy, potrzebują jeszcze dużo jazdy i doświadczenia, ale ważne, że mamy zaplecze i kolejnych chłopaków w kolejce – podkreśla trener.

W sezonie 2026 w Krośnie odbędzie się kilka ważnych zawodów młodzieżowych, w tym finał Młodzieżowych Mistrzostw Polski Par Klubowych.

– W każdych zawodach będziemy chcieli pokazać się z jak najlepszej strony. Domowy tor zobowiązuje, oczekiwania są większe. Czy będzie medal? Spokojnie, pożyjemy, zobaczymy. Dla mnie najważniejsza jest codzienna praca i postępy zawodników z treningu na trening – przyznał Świderski.

Przed naszą drużyną intensywny okres sparingów – w planie są między innymi mecze z mistrzem Polski z Torunia. Inauguracja ligi zaplanowana jest na 5 kwietnia – wówczas czeka nas wyjazd do Ostrowa.

– Lepiej zaplanować więcej meczów niż mniej. Na dziś prognozy pogody wyglądają optymistycznie. Czekamy, aż tor podeschnie. Pamiętam jeszcze jako zawodnik, że miesiąc przed pierwszym meczem ligowym zawsze szukało się treningów. U nas jest podobnie. Liczę, że pod koniec tygodnia uda nam się wyjechać na tor – zakończył trener.

Przewijanie do góry