W poniedziałek 9 marca zawodnicy Cellfast Wilków Krosno po raz pierwszy w tym roku wyjechali na tor przy ul. Legionów, inaugurując przygotowania na własnym owalu do sezonu 2026. Sprzyjająca pogoda oraz dobrze przygotowana nawierzchnia pozwoliły na przeprowadzenie zajęć, podczas których żużlowcy mogli wrócić do jazdy po zimowej przerwie i rozpocząć testy sprzętu.
Plan drużyny zakładał, aby pierwsze treningi odbyły się właśnie w pierwszej połowie marca i – jak podkreśla dyrektor sportowy Michał Finfa – udało się go zrealizować.
– Taki był nasz cel, by w pierwszej połowie marca wyjechać na tor. Tutaj świetna robota naszego toromistrza Tomasza Sitka i trenera Piotra Świderskiego, którzy od początku miesiąca bardzo mocno pracowali nad tym, żeby tor wyglądał właśnie w taki sposób. Mieliśmy dwa warianty – wyjazd do Krsko w Słowenii albo treningi u siebie. Pogoda dopisała, tor udało się przygotować tak, że wszyscy go chwalą, więc to dla nas bardzo ważne. Chcemy, żeby raz na zawsze zniknęła łatka, że tor w Krośnie jest problemem. Sukcesywnie pokazujemy, że wszystko jest w porządku – powiedział Finfa.
Pierwsze treningi miały przede wszystkim charakter wprowadzający, a zawodnicy skupiali się na spokojnym powrocie do jazdy po kilkumiesięcznej przerwie.
– Tor jest świetnie przygotowany po zimie. Wiadomo, że potrzebuje jeszcze jazdy, ale właśnie po to trenujemy, żeby jak najszybciej mieć naprawdę dobry tor. Dużo zabawy, żeby się wjechać i przypomnieć sobie jazdę. Po tej pięciomiesięcznej przerwie pośladki muszą sobie przypomnieć, jak drży motocykl – powiedział Tobiasz Musielak.
Pozytywnie pierwsze treningi ocenił również Radosław Kowalski.
– Wrażenia bardzo pozytywne. Pogoda super, tor jest świetny, oby tak dalej. Patrzę na to wszystko pozytywnie – przyznał.
Zadowolony z pierwszych jazd był także Robert Chmiel, który podkreślał znaczenie spokojnego wejścia w sezon.
– Cieszymy się przede wszystkim, że pogoda pozwoliła na te treningi. Tor jest bardzo dobrze przygotowany. Trochę poleżał, więc jest bezpieczniej i można fajnie pojeździć. Najpierw zawodnik musi się trochę wjechać. Już powoli bawimy się sprzętem, ale w każdym razie wszystko jest w porządku – mówił.
Na tor wrócił również Jason Doyle, który nie ukrywał radości z pierwszych okrążeń w Krośnie.
– Świetnie jest wrócić na tor. Na początku wszystko wydaje się bardzo szybkie. Mówi się, że po przerwie zimowej tak jest. Pogoda dopisuje, tor jest naprawdę dobry. Na początek trochę zabawy, trochę jazdy na jednym kole. Znów można się tym cieszyć – powiedział Australijczyk.
Dobre pierwsze wrażenia miał także Marcus Birkemose.
– Podoba mi się ten tor. Muszę go jeszcze trochę lepiej poznać, wybierać właściwe linie jazdy. Ale pierwsze wrażenie jest naprawdę dobre. Wszyscy zawodnicy prezentują się dobrze. Cieszę się, że ciężko pracujemy. Traktujemy to bardzo serio – podkreślił Duńczyk.
Zadowolony z przygotowania nawierzchni był również Luke Becker.
– Tor jest naprawdę w porządku, jak na tę porę roku jest świetnie przygotowany. Sprzątnęliśmy pajęczyny z motocykli, wszystko było w porządku, jestem zadowolony. Fajnie było ponownie zobaczyć chłopaków. Wszyscy są bardzo zmotywowani i dobrze wyglądają na motocyklach. Zapowiada się ekscytujący sezon – powiedział.
Pierwsze treningi to wstęp do przedsezonowych meczów towarzyskich, które kibice będą mogli zobaczyć na stadionie przy Legionów. Już w piątek 20 marca o godz. 16:00 pierwszy z nich – Cellfast Wilki Krosno zmierzą się z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa.
Bilety na to spotkanie są dostępne w sklepie klubowym, a także online na stronie KupBilet.pl. Na mecze towarzyskie nie obowiązują karnety, a kibice będą mogli zająć dowolne miejsce na stadionie, w tym również na nowej Trybunie Krytej. Więcej informacji o biletach na to spotkanie TUTAJ.




