HISTORYCZNY TRIUMF W TARNOWIE. MAMY PIERWSZY BONUS

Stało się! Wygraliśmy pierwszy raz w historii na stadionie w Tarnowie i zgarnęliśmy punkt bonusowy. To szóste zwycięstwo Cellfast Wilków w sezonie.

To był zupełnie inny mecz niż ten sprzed sześciu dni w Krośnie. Tym razem Jaskółki prowadzone przez duet Paweł Baran – Jacek Rempała postawiły Cellfast Wilkom dużo twardsze warunki i od początku meczu próbowały dominować na swoim torze. Po 4. biegu było 14:10, a w połowie spotkania 25:23.

194360354 528454308338631 4064841778589773781 n scaled

Później inicjatywę przejęła nasza drużyna. Od 9. wyścigu, kiedy Tobiasz Musielak wraz z Mateuszem Szczepaniakiem pokonali parę Niels Kristian Iversen – Oskar Bober, wyszliśmy na prowadzenie, nie oddając go już do końca meczu. Wprawdzie w 14. biegu gospodarze wygrali 5:1 i zmniejszyli straty do dwóch punktów (41:43), ale zwycięstwo „Tofika” w ostatnim starcie dnia zapewniło Cellfast Wilkom wygraną. Nasz lider przywiózł za plecami najszybszych w Unii czyli obcokrajowców: Rohan Tungate – Iversen.

Równa jazda pozostałych seniorów naszej drużyny pomogła w odniesieniu szóstego z rzędu zwycięstwa. Zdobyliśmy też pierwszy punkt bonusowy, będąc zespołem znacznie lepszym w dwumeczu (60:30 wygraliśmy w Krośnie). – Cieszymy się z tej wygranej, bo wcale nie była ona taka oczywista przed meczem. Dziękujemy naszej drużynie za waleczną jazdę i za doping naszym kibicom, których duża liczba przyjechała na to spotkanie z Krosna. W kolejny wyjazdowy tor mogliśmy wbić siekierę naszego tytularnego sponsora, co staje się już tradycją po wygranych w tym sezonie. Po tym zwycięstwie nasz przedsezonowy cel czyli utrzymanie się w lidze wydaje się zrealizowany. Teraz spokojnie będziemy podchodzić do kolejnych spotkań – powiedział prezes Cellfast Wilków Grzegorz Leśniak.

192282142 2871355093129962 3636135281488256925 n scaled

Kolejny mecz Cellfast Wilków odbędzie się w sobotę 5 czerwca o godzinie 16 w Krośnie z Aforti Startem Gniezno. Ekipa z pierwszej stolicy Polski ma za sobą sobotnie zwycięstwo z ROW-em Rybnik 49:41. Przypomnijmy, że w pierwszym meczu w Gnieźnie wygraliśmy 50:38.

UNIA: Iversen 12+1 (2, 3, 1, 2, 3, 1*); Bober 4 (3, 1, 0, -); Mroczka 4+2 (0, 1*, 1*, 2); Koza 7+2 (1*, 2, 2, 0, 2*); Tungate 11 (2, 1, 3, 0, 3, 2); Świercz 3+1 (2*, 1, 0); Konieczny 3 (3, 0, 0); D. Rempała – ns. Trener: P. Baran i J. Rempała.

CELLFAST WILKI: Musielak 13 (3, 3, 3, 1, 3); Szczepaniak 8+2 (0, 2*, 2*, 3, 1); Milik 8 (1, 3, 2, 2, 0); Wojdyło 6+1 (2, t, 1*, 3); Lebiediew 9+1 (3, 2, 3, 1*, 0); Janik 0 (0, -, 0); Curzytek 2 (1, 0, 0, 1); Rydlewski 0 (0). Trener: I. Kwieciński. Menedżer: M. Finfa.

Sędziował: Sokołowski; Widzów: Około 2000.

W dwumeczu: 106:74 dla Cellfast Wilków.